powrót do góry

Kontakt: lp.surtet@kezsybz

Być Tetrusem

Kontakt

lp.surtet@kezsybz

Klimatyzacja Haier a jakość powietrza w pomieszczeniu, w którym śpisz

klimatyzacja Haier

Klimatyzator w sypialni ocenia się inaczej niż w salonie. W salonie liczy się, czy szybko schładza. W sypialni liczy się, czy da się przy nim spać: czy nie szumi, czy nie wieje wprost na łóżko i czy rano nie budzi suchością w gardle.

Większość problemów z tym związanych nie wynika z jakości urządzenia, tylko z doboru mocy i miejsca montażu. Zbyt mocna jednostka w małym pomieszczeniu pracuje krótkimi cyklami, mocno osusza powietrze i częściej zmienia obroty wentylatora, co słychać.

Ile kilowatów chłodu potrzebuje sypialnia

Punktem wyjścia jest kubatura, a nie sama powierzchnia. Pokój o tej samej podłodze, ale z sufitem wyższym o pół metra, ma wyraźnie więcej powietrza do schłodzenia. Do kubatury dochodzą zyski ciepła: duże okno od południa, brak rolet, sprzęt elektroniczny, liczba osób.

Dla typowej sypialni w budynku z ocieplonymi ścianami i oknem osłoniętym roletą zapotrzebowanie wychodzi niskie i wystarcza najmniejsza jednostka z serii. Problem w tym, że najmniejsza dostępna moc bywa i tak wyższa niż potrzeba, więc kluczowe staje się, czy urządzenie potrafi pracować płynnie przy częściowym obciążeniu.

Tę zdolność daje sprężarka inwerterowa, która zamiast włączać się i wyłączać, zmienia wydajność. Dlatego przy wyborze takiego rozwiązania jak haier klimatyzacja albo dowolnego innego systemu split warto patrzeć na zakres pracy sprężarki, a nie tylko na moc maksymalną.

Hałas, przeciąg i sen

Producenci podają poziom hałasu jednostki wewnętrznej dla kilku biegów wentylatora. Wartość z ulotki dotyczy zwykle biegu najniższego, a w praktyce urządzenie rzadko na nim pracuje po włączeniu, bo musi najpierw schłodzić pomieszczenie. Dlatego sensownym kryterium jest poziom hałasu na biegu średnim.

Drugą rzeczą jest kierunek nawiewu. Strumień skierowany wprost na łóżko wywołuje dyskomfort nawet przy wysokiej temperaturze nawiewu. Montaż powinien uwzględniać układ mebli, a funkcja automatycznego kierowania strumienia pomaga tylko wtedy, gdy jednostka w ogóle jest powieszona w rozsądnym miejscu.

Trzecia to wilgotność. Klimatyzacja osusza powietrze, bo skraplająca się woda odpływa na zewnątrz. Przy zbyt niskiej temperaturze nastawy i długiej pracy powietrze robi się wyraźnie suche, co bywa odczuwane jako podrażnienie gardła. Podniesienie nastawy o dwa stopnie i praca w trybie o mniejszej mocy zwykle rozwiązuje problem.

Czyste filtry i to, co naprawdę robią

Filtr w jednostce wewnętrznej zatrzymuje kurz i chroni wymiennik. Jego regularne czyszczenie, raz na kilka tygodni w sezonie, ma dwa efekty: utrzymuje wydajność i ogranicza osadzanie się zanieczyszczeń na wymienniku, gdzie przy wilgoci mogą rozwijać się bakterie i pleśń.

Nie należy przy tym oczekiwać, że klimatyzator zastąpi oczyszczacz powietrza. Standardowy filtr zatrzymuje pył widoczny, a nie najdrobniejsze frakcje, i nie wymienia powietrza w pomieszczeniu. Jeśli celem jest jakość powietrza, potrzebna jest wentylacja albo oczyszczacz, a klimatyzacja odpowiada za temperaturę.

Raz w roku warto zrobić przegląd z czyszczeniem wymiennika i sprawdzeniem szczelności układu chłodniczego. To kilkaset złotych, które przekładają się na niższe zużycie energii i dłuższe życie sprężarki.

Montaż w bloku i formalności

Jednostka zewnętrzna wisi na elewacji albo stoi na balkonie i w budynku wielorodzinnym wymaga zgody wspólnoty lub spółdzielni. W części budynków obowiązują wytyczne co do miejsca montażu, koloru obudowy i sposobu prowadzenia instalacji, a ich zignorowanie kończy się nakazem demontażu.

Druga sprawa to skropliny. Woda z jednostki wewnętrznej musi mieć zapewniony odpływ, najlepiej grawitacyjny do instalacji, a nie na elewację czy na balkon sąsiada. Rozwiązania z pompką skroplin działają, ale dokładają kolejny element, który potrafi się zepsuć i który słychać.

Trzecia to zasilanie. Klimatyzator powinien mieć własny obwód z odpowiednim zabezpieczeniem, a przy montażu w mieszkaniu ze starą instalacją bywa to jedyny element, który wymaga ingerencji w rozdzielnicę.

Czwarta to miejsce na jednostkę zewnętrzną. Urządzenie potrzebuje swobodnego przepływu powietrza, a wciśnięte we wnękę albo obudowane ozdobną kratą pracuje gorzej i głośniej. Producent podaje minimalne odległości od przegród i warto je sprawdzić przed wyborem miejsca, a nie po wierceniu otworów.

Co skompletować przed montażem

Poza samym urządzeniem potrzebne są rury chłodnicze w odpowiedniej średnicy, izolacja, przewód zasilający i sterujący, wspornik jednostki zewnętrznej oraz elementy odprowadzenia skroplin. Ekipa montażowa zwykle ma swoje materiały, ale przy zamówieniu we własnym zakresie łatwo o pominięcie drobiazgu, przez który montaż staje w połowie.

Dlatego wygodniej wziąć komplet z jednego miejsca, gdzie karty produktów podają średnice i długości maksymalne instalacji. Taki asortyment prowadzi hurtownia Onninen, co ułatwia dobranie elementów zgodnych z konkretnym modelem.

Po montażu warto zapisać model urządzenia, długość instalacji i datę uruchomienia. Przy pierwszym przeglądzie te dane skracają wizytę, a przy ewentualnej reklamacji bywają potrzebne. Parametry i karty produktów znajdziesz na www.onninen.pl.