Księga Gości
wadax
2004-08-19 09:20:53
Też chciałam zaistnieć na Twojej stronie, Zbyszku — może dla potomnych??? Wiesz, że życzę Ci spełnienia Twoich marzeń. Nawet sama zaczęłam marzyć za Ciebie — że doczekam chwili, kiedy DPS będzie dla Ciebie tylko wspomnieniem. Jesteś dzielny, należy Ci się to!!!!!
Elżbieta
2004-08-04 09:22:58
Zbyszku, jestem pełna podziwu dla Ciebie - jesteś bardzo dzielny. Ja kiedyś nawet nie zastanawiałam się nad tym, jakie są granice wytrzymałości psychicznej i fizycznej człowieka - teraz już wiem że bardzo duże. Zapraszam do rewizyty.
Anita
2004-08-03 09:24:32
Jestem pod wrażeniem stronki. Jestem żoną tetra i niema to dla mnie żadnego znaczenia. Uwierz, że ty również możesz znaleźć swoją połówkę. Życzę Ci tego z całego serca.
agni
2004-06-22 09:25:50
Cześć, Zbyszku! Pozdrawiam serdecznie :-) Siedzę w pracy i z nudów przeglądam stronki w internecie. Mój facet jest tetraplegikiem i bardzo go kocham. Życzę Ci samych słonecznych dni!
zagubiona dusza
2004-06-14 09:27:28
Trafiłam przypadkiem, jednak stronka bardzo mnie zaciekawiła i trochę sobie poczytałam :) Podziwiam Cię, że pomimo takiego nieszczęścia się nie poddałeś i dalej walczysz. Mocno całuję i pozdrawiam.
cobra-bermudy
2004-06-11 09:30:02
Hej! Chciałam tylko powiedzieć, że jestem pod wrażeniem stronki — jestem absolwentką liceum, w którym uczęszczałam do klasy o profilu matematyczno-informatycznym, i muszę Ci powiedzieć, że ta strona to kawał dobrej roboty. Moje gratulacje!
akeda
2004-06-09 09:31:26
Hm… Czasami ludzie uwielbiają oceniać innych po tym, co widzą. Ale nie potrafią dostrzec w człowieku jego duszy i pragnień — szkoda.
Masz rację, ludzie nie doceniają tego, co mają. Pewnie sama tak postępuję. Ty „Ja” masz. Nie będę siliła się na truizmy.
Żaneta19
2004-06-05 09:33:12
Życzę Ci powodzenia. Najważniejsze, żebyś był szczęśliwy w życiu. Może szczęście odnajdziesz dzięki miłości?
Jurek_NS
2004-05-19 09:34:31
Jestem po uszkodzeniu rdzenia na wysokości Th5 i to, co piszesz o postępach w medycynie, dało mi jakąś nadzieję, że może kiedyś...
Podziwiam Twój optymizm. Jestem w zdecydowanie lepszej sytuacji, a czasami tracę siłę do dalszej walki.
laryska
2004-05-14 09:40:32
Ogromnie się cieszę, że jest tak duże zainteresowanie rdzeniem itd. Robisz świetną robotę — nawet gdyby to, o czym piszesz, uratowało choć jedną osobę od kalectwa, warto. Dzięki! Ja jestem 10 lat po wypadku samochodowym.
on
2004-05-03 09:41:47
Strona jest ekstra. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że mimo kalectwa twardo stąpasz po ziemi. Tak trzymaj!
Miałem przyjaciela, który miał podobny wypadek, ale on niestety...
Grace
2004-05-01 09:43:43
Cieszę się że starasz się żyć nadzieją, tak trzymaj. Wierzę że w Twoim życiu jeszcze nie wszystko stracone. Wiara w siebie to już duży sukces.
Martka
2004-04-24 21:27:16
Mam nadzieję, że mimo wszystko pozostaniesz na stałe takim fajnym facetem, bo to najważniejsze, a jeśli kogoś jeszcze dziwi Twój widok, to niech lepiej popatrzy na siebie! Wnętrze jest ważniejsze niż opakowanie.
Mariusz
2004-04-23 21:29:26
Cześć! Jestem 21 lat po wypadku i wiem, o czym mówisz i piszesz. Choć z niektórymi Twoimi tezami się nie zgadzam, wiele z nich jest słusznych. Trzymaj się i nie dawaj się przeciwnościom. Cześć!
starostka
2004-04-23 21:31:30
Witaj Zbysiu !!! Twoja strona poraża optymizmem i dziwię sie tym, którzy myślą inaczej ! Znam Cię z "dwóch światów" i dla mnie jesteś takim samym entuzjastą jak na studiach - pełnym życia i otwartości dla drugiego człowieka. Bogactwo Twojego wnętrza zmiksowane z marzeniami, niebywałą determinacją i siłą woli wybuchnie wulkanem sprzyjających okoliczności - zobaczysz !
warszawianka
2004-04-22 21:33:15
Bardzo dużo ta strona dała mi do myślenia. Ostatnio coraz częściej przekonuję się, że z życia trzeba korzystać i cieszyć się każdą chwilą… Jednak nie zawsze mi to wychodzi. Gdybym mogła, podzieliłabym się z Tobą swoją „wolnością”. Będę się modlić o spełnienie Waszych marzeń.
sprawa
2004-04-14 21:34:52
Jestem żoną tetraplegika od 6 miesięcy i Twoja strona jest naprawdę w porządku. Życzę Ci, aby Twoje marzenia się spełniły, bo to są również marzenia mojego męża.
Piotr
2004-04-12 21:36:33
Parę lat wstecz miałem okazję jeździć z krakowską grupą zrzeszającą osoby niepełnosprawne i ich opiekunów na obozy integracyjne. Poznałem tam wielu wspaniałych ludzi, którzy nie tracili nadziei.
Nigdy nie wolno jej tracić. Będzie dobrze — czuję to…
Sofice
2004-04-02 21:38:02
Powiem szczerze, że zawsze bałem się "unieruchomienia" i kilka najbliższych mi osób wie co ma zrobić gdyby mi się coś stało! Za wszelką cenę wyjazd do Holandii i eutanazja! Wybacz, ale ja nie chciałbym tak żyć... Z drugiej strony jestem pełen podziwu!
Masz nadzieję… Teraz nawet „u-ruchomienie” jest możliwe. Jeśli nie chcesz jałmużny czy jakiejkolwiek innej pomocy, zajmij się projektowaniem stron i spróbuj na tym zarobić. Co prawda ta strona nie jest rewelacją, ale mógłbyś się w tym kierunku rozwinąć.
Generalnie to, co tu zobaczyłem (zupełnie przypadkowo!!!), dało mi sporo do myślenia. Pozdrawiam!
Darek
2004-02-17 21:42:11
"Umiera się" nie po to by przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej. Jestem po wypadku 2 lata, na szczęście paraplegia. DZIĘKUJE ZA TĄ STRONE!