Tetraplegia jako konsekwencja pechowego skoku do wody

Strona osoby po złamaniu kręgosłupa

Turystyka na wózku inwalidzkim

widok ze stogu izerskiego

Odkąd pamiętam, zawsze uwielbiałem aktywny wypoczynek i poznawanie ciekawych turystycznie miejsc. Wędrówki z plecakiem były żelaznym punktem każdych wakacji. Wszystko uległo zmianie po złamaniu kręgosłupa szyjnego. Po tak poważnym urazie myślałem, że już nigdy nie będę miał możliwości znalezienia się w miejscach, których nie zdążyłem zobaczyć przed feralnym skokiem do wody. Z upływem lat coraz częściej docierały do mnie informacje, że kolejne atrakcje przystosowane są dla osób niepełnosprawnych ruchowo. Długo wahałem się, ale przy jakiejś okazji napomknąłem delikatnie znajomym, że marzy mi się, aby kiedyś pojechać w moje ukochane góry do Świeradowa Zdroju, w którym uruchomiono nową kolej gondolową. Przyjaciele zareagowali bardzo pozytywnie i wkrótce zaliczyłem swoją pierwszą daleką wycieczkę turystyczną.

widok z gubałówki

W moim dalszym rozwoju ukierunkowanym na korzystanie z życia i nie zamykaniu się w najbliższym otoczeniu pomógł także wyjazd na obóz Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. Mimo obaw nad sensem uczestniczenia w takich warsztatach, to 10 dni spędzone w Zielonej Górze dały mi jeszcze silniejszą motywacje, aby walczyć o siebie i swoje marzenia. Efektem tego są w znacznej mierze otwarcie na sporty ekstremalne i wyjazdy do Zakopanego, Krakowa i wielu innych ciekawych miejsc.

Cieszę się, że doszedłem do takiego stanu swojego rozwoju i podejścia do życia, że potrafię realizować marzenia. Oczywiście jestem bardzo wdzięczny moim kolegom i koleżankom, że chcą mi w tym pomagać, bo bez nich wiele atrakcji byłoby dla mnie niemożliwych do realizacji. Kiedyś wstydziłem się korzystania z pomocy innych, ale teraz nie mam z tym już tak wielkiego problemu, a często wręcz zauważam radość i satysfakcję u swoich bliskich lub nawet nieznajomych osób, że mogli mi pomóc w spełnieniu marzeń. Na potwierdzenie tych słów niech świadczy SMS instruktora z tunelu aerodynamicznego wysłanego do mojego kolegi, który zorganizował cały wyjazd: "Dziekuję również, dla nas to mega doświadczenie. Cieszę się, ze Twój przyjaciel dostał to czego oczekiwał :) A nam daje to mega kopa motywacyjnego!"

rynek w Krakowie

Żałuję, że pierwsze lata życia na wózku inwalidzkim nie wykorzystałem w takim stopniu, jak mogłem i dlatego chciałbym, aby jak najmniej ludzi popełniło ten sam błąd. Zachęcam wszystkich nie mogących samodzielnie dotrzeć i korzystać z atrakcji turystycznych do korzystania z pomocy bliskich i dalszych znajomych. Naprawdę na świecie istnieje znaczna grupa ludzi, którzy chętnie poświęcą swój czas, aby nam pomóc, a do tego sprawi to także i im wielką frajdę. Czasem wystarczy tylko otworzyć swój umysł i możemy przeżyć coś naprawdę fajnego. Nie mamy zbyt wielu okazji, aby zakłócić monotonię naszego życia, więc jeśli pojawia się taka okazja, to nie brońmy się przed tym. Czasem nasi najbliżsi nie wiedzą, czego chcemy i jak nam sprawić przyjemność, więc delikatne zasugerowanie, że chcielibyśmy to zobaczyć na własne oczy może uruchomić działania, które sprawią, że nasze marzenie spełni się i pojawi się nowe, jeszcze większe i bardziej odważne.

Tagi: podróżowanie na wózku inwalidzkim, szlaki turystyczne dla niepełnosprawnych, wycieczki dla niepełnosprawnych ruchowo, wycieczki jednodniowe dla niepełnosprawnych, wczasy na wózku inwalidzkim, turystyka osób z niepełnosprawnością.



Menu - Turystyka

lp.surtet@kezsybz